1. Gdyśmy mieszkali
we wschodnich pałacach
W bisior i jedwab ubrani co wieczór,
Na urodzajnych staliśmy tarasach
Szukając Boga w gwiazdach, nie
w człowieku.
Na cóż nam była ta droga w kurzawie,
Krzyk poganiaczy i bunty tragarzy?
Pół życia w piasku przyszło nam zostawić,
I jeszcze więcej niedorosłych marzeń.

Ref.: Tylko ta gwiazda
tak samo daleka,
Jak cel nieznanej naszej drogi,
Pośród gwiazd innych na niebie
jaśniejsza
Przypominała nam o Bogu.

2. Złoto w zakutych trzymaliśmy kufrach,
By w naszych sługach uśpić pożądliwość.
Cóż oprócz złota godne było króla?
Cóż oprócz kadzidła zmieszanego z mirrą
Bóg się pokazał Bogiem naszej drogi,
Spał, gdyśmy przyszli, złożony na sianie.
Odtąd uważniej stawialiśmy kroki,
Aby nie złamać trzciny nadłamanej.
a C
D a
a C D a
d F E7
F E7
F E7 a





d a
B a
d a E7
d a B
a
d C B A B E7








Utworzono: 2014-02-14

Ostatnio zmodyfikowano: 2021-02-02

Przypisane Tagi:
Boże Narodzenie
INFO