1. Niech wiatr zawieje nasze ślady,
Piasek wygłuszy odgłos kopyt,
Gdy pustynnymi bezdrożami
Uciekać muszę z Synem Bożym.
On jest spokojny i bezbronny
I ja niewiele więcej mogę.
Zagryzam wargi wysuszone
I w głuchych studniach szukam wody.

2. Uniknąć śmierci, wejść w pustynię,
Ochronić w dłoniach takie życie,
Co wzeszło po to, aby zginąć,
A moją duszę miecz przeniknie.
To będzie potem, teraz ślady
Z pustyni wiodą nas do życia.
Tak krok za krokiem oddalamy
Cień włóczni z ponad oczu Syna.

3. A kiedy w trawach wypalonych
Ucichnie krzyk i płacz z Betlejem,
Wracać będziemy w nasze strony,
Oddychać pięknem naszej ziemi.
I wszystko będzie tak, jak było,
Nikt nie zatrzyma rzeczy biegu,
Tylko ta pewność w sercu skryta,
Że nic nie dzieje się bez Niego.
C G a
F d C
C G a
F d C
e a G
e a G
F G a
F d C

















Utworzono: 2014-02-14

Ostatnio zmodyfikowano: 2014-02-18

Przypisane Tagi:
Boże Narodzenie Rozesłanie
INFO